Organizator:

A puszcza wpuszcza

14.12.2020 12:23:03

Podziel się

– Powiedz proszę, proszę, że lasów nie zamkną – przyjaciółka patrzy na mnie błagalnie po oficjalnej informacji o kolejnym obostrzeniu. Szczerze? Nie wiem, ale na razie są otwarte i wyciągają do nas swoje drzewiaste ramiona. A najbliższy z nich tuż za rogatkami Poznania. Puszcza Zielonka 48 h na weekend.

TEKST: Daria Miedziejko, Wielkopolska Organizacja Turystyczna

ZDJĘCIA: WOT

O Parku Krajobrazowym Puszcza Zielonka mówi się, że razem z Wielkopolskim Parkiem Narodowym stanowi płuca Poznania. Metafora tyleż piękna, co prawdziwa. To największy kompleks leśny w środkowej Wielkopolsce: ponad trzy czwarte z jej 12 tysięcy hektarów zajmują lasy. Rozciąga się między Owińskami, Murowaną Gośliną, Skokami, Kiszkowem i Pobiedziskami i daje się poznawać na rozmaite sposoby.

Na dwóch kołach dookoła

Sieć szlaków rowerowych w Puszczy Zielonce jest imponująca. Składają się na nią dwa pierścienie, duży i mały, i kilkanaście łączników. Większość ze szlaków ma początek w Murowanej Goślinie i bez trudu można tak wytyczyć planowaną wycieczkę, aby nie wracać tą samą drogą. Kombinacji jest mnóstwo, a każda jest okazją do odkrywania innych zakątków parku krajobrazowego.

Początkujący rowerzyści lub rodziny z małymi dziećmi nie przestraszą się warunków i długości tras. Niech za przykład posłuży kilkunastokilometrowa wycieczka z Murowanej Gośliny do… Murowanej Gośliny. Wyruszamy trasą łącznikową R-3 do Zielonki, serca parku z ośrodkiem naukowo-dydaktycznym, zwanym Bursą. Dalej trasa prowadzi Małym Pierścieniem Rowerowym do Głęboczka i stąd łącznikiem R-4 z powrotem do miejsca startu. Tadam! I po godzinie pociechy dotlenione i głodne, pora na obiad.

Ale zapaleńcy i nałogowcy rowerowi znajdą także w naszym parku krajobrazowym wyzwania. Choćby Cysterski Szlak Rowerowy, który wiedzie z Poznania przez Puszczę aż do Wągrowca i Tarnowo Pałuckie, zawraca, by prowadzić do Dąbrówki Kościelnej. 141 km, nie w kij dmuchał.

Baśniowo i tajemniczo

Szlak Legend Puszczy Zielonki to znakomicie pomyślany projekt, który uatrakcyjnia poznawanie parku i za który pomysłodawcom wdzięczni są przede wszystkim rodzice. Bo z motywacją u małych piechurów jest różnie. Dobrze, jak możemy obiecać, że u celu wędrówki czeka na nas sklep z pamiątkami lub mała gastronomia. Hmmm… zamknięty? Ale mamy coś bardziej ekscytującego i rozpalającego dziecięcą wyobraźnię. Opowieść u celu wycieczki.

12 tablic informacyjnych rozmieszczonych na terenie całego parku pozwoli tak planować spacery z pociechami, aby droga się im nie dłużyła. Oto jeden z pomysłów na krótki niedzielny wypad. Zostawiamy samochód na parkingu leśnym u podnóża Dziewiczej Góry, 3 km od Czerwonaka. Następnie 10-minutowym spacerkiem podchodzimy na 140-metrowe wzniesienie, na którego szczycie stoi przeciwpożarowa wieża obserwacyjna z tarasem widokowym. Tu można spocząć i przeczytać historię Anny, która opatrzyła ranę niedźwiedziowi i którą za ten szlachetny uczynek czekała wspaniała nagroda. Jaka? Sprawdźcie sami. Następnie czarnym szlakiem i Traktem Poznańskim docieramy do Uroczyska Maruszka i tu odnajdziemy kolejną tablicę z lokalną legendą. Tym razem to historia zakochanych, którym – jak Romeo i Julii – wrogi świat zabraniał miłości. Wieczorem na dobranoc możemy do puszczańskich opowieści wrócić, pobierając ilustrowaną książeczkę ze strony http://turystyka.puszcza–zielonka.pl.

Przeszłość w drewnie zaklęta

Legend jest dwanaście i tyleż przystanków na Szlaku Kościołów Drewnianych wokół Puszczy Zielonka. Nie wystarczy adwentowych weekendów, by je wszystkie odwiedzić, dlatego polecamy najpierw pojechać do tych odnowionych w ostatnim czasie, czyli do Wierzenicy i Długiej Gośliny.

W Wierzenicy, kilka kilometrów na zachód od Kobylnicy, na wzgórzu wznosi się kościół św. Mikołaja, którego najstarsze fragmenty pochodzą z XVI wieku. Trzeba się liczyć z tym, że ciekawe wnętrze, systematycznie odrestaurowywane, z siedemnastowiecznym przedstawieniem Matki Boskiej i kaplicą Cieszkowskich, można zimą zobaczyć tylko w czasie mszy świętej.

Historia kościoła w Długiej Goślinie wiąże się z benedyktynkami z Poznania, które chroniły się tutaj w czasie nawiedzających miasto… epidemii. Św. Otylię, pierwotną patronkę kościoła, zastąpiła św. Maria Magdalena, którą jako pustelnicę przedstawia obraz w ołtarzu głównym. Dwa anioły obok obrazu zakupili miejscowi rolnicy jako wotum za zakończenie sporu u miedzę.

Ile kościółków, tyle historii. Wzruszających, dramatycznych, po prostu ludzkich. Dobrze jest przez wędrówki, rozmowy, czytanie pielęgnować swoją wrażliwość na piękno historii i przyrody. Dobrze też stawiać na sprawność fizyczną, chart i odporność. Jak morsy. Ale o morsach w styczniowym wydaniu.