Organizator:

Bo cabrio zbliża ludzi

13.07.2020 11:00:00

Podziel się

I znów, jak zawsze w czerwcu, Arek Szczepański przyjechał po mnie kabrioletem. Czekałam na tę przejażdżkę cały rok. Po raz kolejny, wsiadając do cabrio, zostawiłam za sobą wszystkie problemy i myśli, wtapiając się w świat, w którym niebo jest na wyciągnięcie ręki, a w uszach brzmi śpiew ptaków. Jechałam przed siebie, a Arek opowiadał o tegorocznym festiwalu Cabrio Poland, który odbędzie się w dniach 31 lipca – 2 sierpnia na terenie Cukrowni Żnin. I znów mnie zaskoczył.

ROZMAWIA: Joanna Małecka
ZDJĘCIE: Sławomir Brandt

Piąta, jubileuszowa edycja Cabrio Poland już za chwilę, ale pewnie nie będzie tak, jak chciałeś i planowałeś, prawda?

Arkadiusz Szczepański: Piąta edycja oczywiście się odbędzie, ale na pewno nie będzie tak, jak planowaliśmy. Byłoby nieelegancko i trochę nie fair w stosunku do tego, co dzieje się na świecie, żebyśmy świętowali. Dlatego faktyczny jubileusz i celebrowanie przekładamy na przyszły rok, a edycję nazwiemy Cabrio Poland 5 i ½. Wtedy będziemy mogli pobawić się jeszcze bardziej. W tym roku święto miłośników cabrio będzie na pewno mniejsze, bo nie spodziewamy się, jak w roku ubiegłym, 10 tysięcy odwiedzających. Będzie 150 ekip z Polski. Pojawią się ekipy z Niemiec i Słowacji, ale tylko te, które już u nas były. Myślę, że jest to zrozumiałe dla wszystkich. I – żeby było jasne – na pewno nie będziemy się nudzić.

Czyli koronawirus także Wam pokrzyżował plany.

W zasadzie przełożyliśmy dwie imprezy: jedną, która miała odbyć się w maju, organizowaną przez fundację Cabrio Poland dla fanów klubu Morgana w Polsce. Druga to Alpejskie lato. Pozostałe imprezy staramy się zrealizować: Watahę w Bieszczadach przesunęliśmy na wrzesień, zresztą góry we wrześniu są przepięknie. Na ten wyjazd mamy mnóstwo zgłoszeń. Eska Summer Patrol odbywa się w terminie. Z nowych imprez mamy zamknięcie sezonu Silesia Cabrio Meeting, którą organizujemy pierwszy raz na Śląsku. Zgłosiła się bardzo duża liczba uczestników. Mimo tego, ten rok jest spokojniejszy, chociaż pracy mamy tyle samo (śmiech). A nasza flagowa impreza, czyli Festival Cabrio Poland, to będzie prawdziwa perełka z nocną imprezą na orientację.

Co to znaczy?

Jak już mówiłem, w tym roku nie będzie hucznej imprezy. Zaczynamy w piątek, gdzie na terenie Cukrowni Żnin pojawią się pierwsi uczestnicy. To będzie dzień relaksu przy kwartecie jazzowym, będzie można odpocząć, zjeść coś dobrego i wypić. W sobotę z kolei zaprosimy uczestników do gry terenowej, która rozpocznie się o godzinie 21.00, a zakończy o trzeciej nad ranem w niedzielę. Z tego co wiemy, takiej imprezy jeszcze nigdy nie było. Nasi goście nie poczują dyskomfortu pomimo tego, co dzieje się dookoła, a jednocześnie wezmą udział w czymś wyjątkowym. Kluczem do przygotowania festiwalu są aktualne rozporządzenia do organizacji tego typu imprez. Będziemy stosować się do obowiązujących norm sanitarnych. Zarówno obiekt jest do tego przygotowany, jak i my – w pakietach mamy dla gości maseczki, płyny do dezynfekcji oraz dwumetrowe czarno-żółte linki, którymi możemy zmierzyć odstęp między sobą.

Ten rajd szczególnie mnie zainteresował…

Pomysł z nocną imprezą na orientację to trochę taki mój powrót do dzieciństwa i czasów harcerskich, kiedy mój drużynowy – Andrzej Janka – co noc organizował nam jakieś atrakcje, żebyśmy za dobrze się nie wyspali (śmiech). Myślę, że zamiast spędzać piękną letnią noc w łóżku hotelowym, lepiej zrobić coś innego, coś zagadkowego, a wierz mi że Ziemia Pałucka jest piękna i kryje wiele niespodzianek. Mogę jeszcze zdradzić, że na trasie rajdu pojawią się postacie z filmu „Dom z papieru”. Uczestnicy będą szukać haseł napisanych na ścianach pisakami fluorescencyjnymi, które trzeba będzie spisać. Żeby było jeszcze trudniej, napisy będą w języku włoskim i będą fragmentami piosenki „Bella ciao”. Pojawi się dodatkowa trudność w postaci wyśpiewania tych haseł (śmiech). To jeszcze nie koniec atrakcji, ale więcej ze mnie nie wyciągniesz (śmiech). Musisz przyjechać.

Twoje imprezy zawsze są ambitne, ciekawe i inne. Dlaczego, skoro można co roku robić to samo?

Pewnie sukces można byłoby osiągnąć dużo szybciej prostszą drogą, ale my od początku robimy imprezy, na których sami chcielibyśmy się bawić. Zawsze marzyłem o tym, żeby robić takie wydarzenia, na które ludzie będą chcieli wracać i żeby była to dla nich największa przygoda w życiu. I kiedy jedna z naszych uczestniczek, notabene bardzo wymagająca, napisała nam smsa w drodze powrotnej z Chorwacji, gdzie byliśmy w ubiegłym roku, że to była najwspanialsza przygoda w jej życiu, trudno było mi ukryć wzruszenie.

Dlaczego Cukrownia Żnin?

Bardzo długo szukaliśmy odpowiedniego miejsca dla Cabrio Poland. Robiąc takie imprezy, trzeba mieć na uwadze to, że będą przyciągać coraz więcej gości. Dlatego szuka się dobrej przestrzeni. Kiedy przyjeżdża 300, 400 samochodów, zostaje nam zaproszenie uczestników na lotnisko albo boisko piłkarskie. Szczerze? Nie do końca jest to nasz klimat. Cukrownia Żnin odpowiada na wszystkie nasze potrzeby. Zobaczyłem to miejsce dwa lata temu. Kiedy przyjechałem tu po raz pierwszy, był to plac budowy. Szliśmy z Damianem Czajkowskim, a On opowiadał, co tutaj będzie. Prawdziwy pasjonat, człowiek, który wraz z całym sztabem ludzi tu pracujących, żyje tym miejscem. Wiedziałem, że to będzie wielki sukces. Zresztą my – mała Fundacja Cabrio Poland z Wielkopolski – i jeden z największych graczy w branży hotelowo-konferencyjnej, czyli grupa Arche – to połączenie moich marzeń.

Jesteś szczęśliwy?

Tak. To, co robię to moja pasja i jeśli w grupie 11 tysięcy ludzi skupionych wokół Cabrio Poland jest chociaż jedna osoba zadowolona, to znaczy, że i tak wygrałem, że warto to robić. Czas to jest jedyna rzecz, której nie odzyskamy. Dlatego jeśli ktoś z Państwa marzy o kabriolecie, to niech kupuje. Kiedyś posiadanie kabrioletu było oznaką pewnego statusu materialnego. Dziś jazda kabrioletem za kilka tysięcy złotych jest przyjemnością, jest spełnieniem marzeń, jest czymś, co jest na wyciągnięcie ręki. Życie to nie kanapa, nie ma się co rozsiadać. Nie bójmy się ryzykować, nie bójmy się podejmować decyzji. Problem to okazja w przebraniu. A my? Żyjmy i spełniamy marzenia!

Wracaliśmy w milczeniu. Szum drzew wyciszał myśli. Ja już jedną nogą byłam na Cabrio Poland, w miejscu, gdzie pasja spotyka się z ogromną życzliwością, a słowo człowiek nabiera innego znaczenia.