🌻 wrześniowe wydanie Sukcesu 🌻 zapraszamy do lektury 🌻 najpopularniejszy magazyn lifestylowy o Poznaniu 🌻 POLECAMY  

Organizator:

Czas na romantyczną refleksję

03.02.2022 12:00:01

Podziel się

Słuchaj, dzieweczko! – Ona nie słucha. Brzmi znajomo? Oczywiście! To słowa wieszcza Adama Mickiewicza, który 200 lat temu tak właśnie rozpoczął utwór „Romantyczność”, uznawany za manifest polskiego romantyzmu, epoki, której urodziny w tym roku świętujemy.

TEKST: Małgorzata Rybczyńska
ZDJĘCIA: narodowe Archiwum Cyfrowe
W czerwcu 1822 roku Adam Mickiewicz miał skończone 23 lata, nie miał dorobku poetyckiego, ale był ambitny i miał intuicję. Pisząc „Ballady i romanse”, w których znalazła się ballada „Romantyczność”, założył, że czytelnikom spodoba się ich krótka forma, jednowątkowa akcja, zainteresują opowieści o miłości i zdradzie w świecie ludowych baśni, podań i mitów. I trafił w dziesiątkę, wkładając jednocześnie kij w mrowisko dotychczas obowiązujących reguł klasycznych. Pierwszy tomik poezji rozszedł się jak świeże bułeczki, a wydrukowany był w niewielkim nakładzie 500 sztuk. Po – jak byśmy dziś powiedzieli – sukcesie wydawniczym, dodrukowano w tajemnicy przed cenzurą jeszcze około 1000 egzemplarzy. I choć krytycy mówili o „literaturze dla kucharek”, czytelnicy przekazywali sobie tomik z rąk do rąk. Adam Mickiewicz cieszył się natomiast, że udało mu się stworzyć coś nowego, dotrzeć do odbiorcy mniej wyrafinowanego niż ten, do którego dotychczas docierała literatura klasyczna. Taki był początek epoki, która pozostawiła po sobie także takie utwory jak „Dziady”, „Pan Tadeusz”, „Nie-boska komedia” czy „Kordian”, w której tworzyli swoje dzieła Jan Matejko, Cyprian Kamil Norwid i Fryderyk Chopin.

I znowu sobie powtarzam pytanie
Czy to jest przyjaźń? Czy to jest kochanie?*

Rok 2022 Sejm Rzeczpospolitej Polskiej ustanowił Rokiem Romantyzmu Polskiego. W uchwale zapisano, że jest to dobry powód do przypomnienia „duchowego depozytu, jaki pozostawili nam romantyczni bohaterowie, artyści i myśliciele”. Posłowie przypomnieli, że „w 1822 roku, w Wilnie ukazały się Ballady i romanse Adama Mickiewicza i wtedy po raz pierwszy ujrzały światło dzienne tak ważne dla kanonu polskiej literatury wiersze, jak Romantyczność, Powrót taty, Świtezianka czy Pani Twardowska, bez których trudno wyobrazić sobie ostatnich dwieście lat współczesnej polskiej kultury. To, co nastąpiło potem, było czymś bez precedensu w polskich dziejach. Zrodziła się epoka, w której pojawił się szereg genialnych poetów, artystów i kompozytorów, myślicieli i działaczy politycznych, którzy w sytuacji narodowej niewoli stworzyli kraj duchowej wolności, a zarazem wynieśli polską literaturę, muzykę i malarstwo do czołowych osiągnięć kultury europejskiej”.
Adam Mickiewicz gościł w Poznaniu dwukrotnie − po raz pierwszy w połowie grudnia 1831 roku, drugi raz na początku stycznia następnego roku. Przyjechał tu z Paryża, chcąc przedostać się dalej na tereny zaboru rosyjskiego i wziąć udział w Powstaniu Listopadowym. Nie udało się, ale tych kilka miesięcy w Wielkopolsce było ostatnim pobytem poety na polskiej ziemi. W samym Poznaniu Adam Mickiewicz mieszkał w Hotelu Berlińskim na rogu ulic Marcinkowskiego i 23 Lutego, o czym informuje pamiątkowa tablica umieszczona na ścianie budynku. A jak przypomina prof. UAM dr hab. Jerzy Borowczyk, w narożniku Starego Rynku, u zbiegu ulic Zamkowej i Rynkowej, mieściła się księgarnia Jana Munka, do której Adam Mickiewicz wstępował i w której dopinał nową edycję swoich utworów.

Zbrodnia to niesłychana,
Pani zabija pana.

– Nie wyobrażam sobie, abyśmy nie wykorzystali faktu ogłoszenia roku 2022 Rokiem Romantyzmu. Nasz Patron by nam tego nie wybaczył. Dla mnie jako literaturoznawczyni i polonistki to tym bardziej ważne. Adam Mickiewicz patronuje też Poznańskiej Nagrodzie Literackiej, którą Uniwersytet wspólnie z miastem przyznaje wybitnym pisarzom od 2015 roku – mówi rektorka UAM prof. Bogumiła Kaniewska. W uchwale, którą przyjął Sejm, posłowie stwierdzili, że „literatura i kultura polskiego romantyzmu ukształtowały wymiar i profil duchowy Polaków. Wypracowane i utrwalone zostały najważniejsze cechy pozwalające nam przetrwać nawet najdramatyczniejsze próby zniszczenia narodu. Honor, waleczność, patriotyzm, przywiązanie do tradycji, empatia wobec losu innych i gotowość do ofiar, otwartość na inne kultury oraz przywiązanie do wolności ­­– ten kanon wartości narodowej wspólnoty romantyzm przeniósł z dawnej Rzeczypospolitej i zdefiniował na nowo”. – Warto dziś ponownie przejrzeć się w lustrze tej literatury – komentuje rektorka UAM. – Mamy znakomitą okazję, by na nowo odczytać tę odległą epokę, postarać się ją zrozumieć, a i popatrzeć na siebie, na nasze czasy przez pryzmat romantycznej refleksji. Bardzo byłabym ciekawa, jak odczytują ją ludzie młodzi. Wierzę, że to, co będzie działo się w Roku Romantyzmu, pozwoli też przypomnieć i na nowo zrozumieć słowa innego wielkiego poety doby polskiego romantyzmu, Zygmunta Krasińskiego, który o Mickiewiczu mówił, że „Wszyscyśmy z niego” – dodaje prof. Kaniewska.
Z okazji jubileuszu Uniwersytet przygotował kilka propozycji nie tylko dla społeczności akademickiej, ale całego miasta. Planowane jest m.in. Wielkie Czytanie „Ballad i romansów”, podobne do cieszącego się dużym zainteresowaniem spotkania z twórczością Olgi Tokarczuk. UAM zaprosi na otwarte wykłady i sympozjum naukowe. W planach są także: konkurs recytatorski i konkurs na Instagramie, w którym organizatorzy zachęcać będą do stworzenia etiudy filmowej poświęconej wybranej balladzie.
– To ciekawe wyzwanie dla Centrum Marketingu UAM. Chcemy zaproponować nie tylko tradycyjne formy uczczenia rocznicy, ale też te nowoczesne, interaktywne, z wykorzystaniem współczesnych technologii. Wierzymy, że dzięki temu uda się włączyć w nasze działania szerokie grono odbiorców – mówi dyrektor Centrum Marketingu UAM Anna Kuca-Szpytko. – A że świat „Ballad i romansów” to świat opowieści, tajemnic, guseł i duchów, to nudno na pewno nie będzie – dodaje.

Czucie i wiara silniej mówi do mnie
Niż mędrca szkiełko i oko.

Wróćmy do samego Adama Mickiewicza. Był kochliwym poetą, ale przecież taka była ta epoka, gdzie nad wszystkim dominowały uczucia. Pierwszą poważną miłością w życiu Adama Mickiewicza była rok od niego młodsza Maryla Wereszczakówna, poślubiona jednak hrabiemu Puttkamerowi. Była to więc niespełniona miłość. Czy „Ballady i romanse” mają z tym coś wspólnego? – Nie, nie – śmieje się prof. Jerzy Fiećko z Wydziału Filologii Polskiej i Klasycznej UAM. – Myślę, że niespełniona miłość w tym przypadku nie odegrała aż tak dużej roli – mówi profesor Fiećko w rozmowie opublikowanej w uniwersyteckim podcaście Naukowa Dzielnica**. – W tomiku jest bardzo dużo śladów, aluzji, przytaczania imienia Maryla, czasem w aspekcie żartobliwym, jak choćby w „Kurhanku Maryli”, czasem w innych miejscach, bardziej serio. Gdyby policzyć ballady, które zawierają wyraźne nawiązanie do Wereszczakówny, byłoby ich całkiem sporo. „Ballady i romanse”, jeżeli chodzi o rozrachunki Mickiewicza z tym doświadczeniem miłosnym, nie odgrywały jednak takiej roli, jak to miało miejsce w nieco późniejszej IV części „Dziadów” – utworze, który stanowił puentę, poetyckie podsumowanie tej relacji. Zresztą warto wspomnieć, że w pierwszym wydaniu „Ballad i romansów”, a ściślej rzecz określając – w pierwszym tomie poezji Mickiewicza, znalazły się także wiersze różne i jeden wiersz niedołączony z powodów cenzuralnych. Mam na myśli „Odę do młodości”. Dałby on bardzo istotne uzupełnienie tego tomu o kwestie obywatelsko-polityczne. Tak więc w tym pierwszym tomie poezji Mickiewicza aspekt miłosny odgrywał istotną rolę, ale nie on był najważniejszy – kończy prof. Jerzy Fiećko.

Tak więc trzymając się Adama Mickiewicza „Miej serce i patrzaj w serce!”sięgnijmy w tym roku po tomik „Ballad i romansów” i poświęćmy chwilę, by spotkać się z wieszczem.

*Cytaty pochodzą ze zbioru „Ballady i romanse”.

** Podcast „Naukowa Dzielnica” dostępny jest w aplikacjach Spotify, Google podcast, Apple podcast.