Organizator:

Jesteśmy otwarci dla pacjentów

02.03.2021 11:11:52

Podziel się

Przekraczając próg nowej przychodni w Zalasewie SWAMED wiedziałam, że jestem w miejscu wyjątkowym. Estetyczne wnętrza były miłym zaskoczeniem i zaproszeniem do wizyty. Poznając właścicieli – Pawła Niedźwieckiego i Włodzimierza Szumskiego – przekonałam się, że rozmawiam z ludźmi, którzy doskonale wiedzieli, jakiego miejsca brakuje pacjentom. Kilkanaście lat doświadczenia w branży medycznej pozwoliło im na stworzenie przychodni na miarę XXI wieku – otwartej dla pacjentów i spełniającej ich oczekiwania. Na tym zależało im najbardziej.

ROZMAWIA: Klaudyna Bogurska-Matys
ZDJĘCIA: Sławomir Brandt

Jak powstał pomysł na stworzenie przychodni SWAMED?

Paweł Niedźwiecki: Na pewno w tej okolicy brakowało przychodni, jednak naszą wspólną ideą było otwarcie się na pacjenta w czasie pandemii. I to dosłownie. Od dłuższego czasu planowaliśmy otwarcie tego miejsca. Jak wszystkim, także i nam pandemia pokrzyżowała plany. Przez ostatnie miesiące obserwowaliśmy ze smutkiem , jak utrudniony był kontakt z lekarzami, ze specjalistami. To nas tylko mobilizowało do działania i to skutecznie. Pierwszych pacjentów przyjmowaliśmy w naszych progach już 11 stycznia tego roku. To nasz ogromny sukces i wielka satysfakcja. Dzisiaj możemy tylko potwierdzić, że zapotrzebowanie na takie miejsce było i jest nadal ogromne.

Dzisiaj trudno jest dostać się do lekarza.

Włodzimierz Szumski: I właśnie na tym nam zależało najbardziej – na łatwiejszym dostępie do lekarza. Nie czarujmy się, wiele starszych osób nie miało możliwości spotkania się z lekarzem rodzinnym i specjalistą w ostatnim roku. Chcieliśmy to przełamać. Jak tylko udało nam się pokonać wszystkie przeciwności losu, dostaliśmy klucze do budynku – zabraliśmy się do pracy. To był intensywny projekt, ale dzięki wsparciu naszych rodzin udało nam się wszystko przygotować w niecałe dwa miesiące.

Nie traciliście czasu.

WS: Kosztowało nas to sporo wysiłku. Na pewno kilkunastoletnie doświadczenie związane z branżą medyczną i prowadzeniem biznesu bardzo nam tutaj pomogło.

To jest właśnie Państwa przepis na sukces. SWAMED powstał z połączenia tych doświadczeń: lekarza i biznesmena.

WS: Z Pawłem poznaliśmy się już dawno. Jakiś czas temu prowadziłem pomoc doraźną, zarządzałem zespołem, w którym  Paweł pracował jako lekarz. Kilka lat pracowaliśmy razem. Wtedy byłem Jego szefem. Po krótkiej przerwie spotkaliśmy się znowu i tak powstał pomysł stworzenia przychodni SWAMED. Dzisiaj jesteśmy wspólnikami i realizujemy nasze plany i marzenia.

Jak pacjenci reagują na nowe miejsce?

WS: Bardzo pozytywnie. Często obserwuję ludzi, którzy do nas przychodzą i widzę, że nie tylko im się u nas podoba, ale czują się tutaj bardzo dobrze. Ich reakcje są najlepszym dowodem na to, że takiego miejsca im brakowało.

PN: Chcieliśmy połączyć poradnię lekarza rodzinnego – czyli tę podstawową opiekę – ze specjalistami. Pracują u nas lekarze różnych specjalizacji: kardiolog, pediatra, nefrolog, diabetolog, dermatolog, ortopeda, endokrynolog, ginekolog, chirurg naczyniowy, a niebawem do zespołu dołączą kolejni.

Łatwo się dodzwonić do przychodni SWAMED?

PN: Oczywiście! A jeśli się nie uda odebrać każdego telefonu, to panie pracujące w rejestracji zawsze oddzwaniają. Rozmowy przychodzące wyświetlają się w naszym systemie. Nie ma więc problemu z tym, żeby się u nas zarejestrować.

WS: Wiemy, że to jest dzisiaj największy problem – dodzwonienie się do lekarza często jest po prostu niemożliwe. Właśnie dlatego chcieliśmy, żeby nasza przychodnia się wyróżniała i nie zostawiała nikogo w potrzebie.

Pacjenci mogą korzystać z usług przychodni SWAMED w ramach funduszu, ale także prywatnie.

PN: Tak. Wszyscy mogą umówić się na wizytę z lekarzem rodzinnym w ramach NFZ. Dodatkowo, można odpłatnie umówić się na wizytę ze specjalistami lub wykonać potrzebne badania laboratoryjne.

WS: W swojej ofercie mamy testy na covid. Musimy się pochwalić, że mamy również holtery, które zakładamy pacjentom. Nowoczesna technologia i oprogramowanie pozwalają nam na szybki i sprawny odczyt wyników. Także zdalnie.

Na parkingu widziałam karetkę. Czy to oznacza, że dojeżdżacie do pacjentów?

WS: Mamy sześć karetek i to na pewno nas wyróżnia. Dzięki temu możemy dojechać do pacjenta i pomóc mu w domu. Mamy w swojej ofercie także wizyty domowe pielęgniarek.

A jak dobieraliście kadrę do nowej placówki?

WS: Wszystko mieliśmy w głowach. Doskonale wiedzieliśmy, z kim chcemy pracować. Możemy powiedzieć z czystym sumieniem, że nie ma u nas ludzi z przypadku. Znamy najlepszych fachowców i właśnie z nimi chcieliśmy tworzyć to miejsce. Nasz zespół to niewątpliwie nasz największy skarb.

Jakie macie plany na przyszłość?

PN: Planujemy otworzyć sklep z badaniami laboratoryjnymi. Pacjenci, którzy będą umawiali u nas wizytę u specjalisty, otrzymają podpowiedź, jakie badania przeprowadzić przed spotkaniem z lekarzem. Dzięki temu pacjent przyjdzie już z wynikami badań, które będą pomocne dla specjalisty. To oszczędzi czas i pieniądze pacjenta, ponieważ na jednej wizycie będzie można zinterpretować wyniki i wprowadzić leczenie. Jako lekarz wiem, jakie to jest ważne i jak ułatwia pracę. Taka usługa połączy potrzeby pacjenta i lekarza. Na tym nam zależy.