Organizator:

Muzeum Zwycięzców

27.10.2020 11:01:49

Podziel się

Poznaniacy, Polacy, a przede wszystkim potomkowie Powstańców Wielkopolskich na to zasłużyli – mówi o budowie nowej siedziby Muzeum Powstania Wielkopolskiego 1918–1919 Przemysław Terlecki, dyrektor Wielkopolskiego Muzeum Niepodległości. Konkurs na stanowisko wygrał w marcu. Dosłownie kilka dni po objęciu przez Niego funkcji, wirus zamknął wszystkich w domach, wywrócił do góry nogami miejski budżet i zweryfikował część planów. Choćby ten dotyczący budowy nowego obiektu w miejscu lodowiska Bogdanka.

Tekst: Anna Skoczek
Zdjęcia: Piotr Jasiczek

Jesteśmy w samym centrum miasta, a jest to ciche i spokojne miejsce…

Siedzimy na Cmentarzu zasłużonych Wielkopolan, niedaleko grobu generała Taczaka, a tuż obok jest pomnik Armii Poznań, której historię opowiada jeden z naszych oddziałów Wielkopolskiego Muzeum Niepodległości. Mamy tu również dwa zabytkowe, historyczne kościoły i kryptę twórców legionów oraz hymnu państwowego. Mam na myśli dwóch przyjaciół – generała Dąbrowskiego i Józefa Wybickiego. To właśnie oni przeprowadzili skutecznie pierwsze powstanie wielkopolskie w 1806 roku. Byli wówczas przyjaciółmi i po śmierci także spoczywają blisko siebie.

Ale wybór działki, na której powstanie Muzeum, czyli teren lodowiska Bogdanka budził wiele wątpliwości.

To miejsce ma ogromny potencjał. W jednym miejscu splata się ze sobą kilka różnych historii, a dojście tu spacerem ze Starego Rynku zajmuje góra 10 minut. Nowe Muzeum sprawi, że całe Wzgórze będzie tętnić życiem. Będzie miejscem otwartym. To ma być również taka agora, plac między czterema budynkami, park, teren spacerów, miejsce odpoczynku, ważnych miejskich wydarzeń i uroczystości. Przychodząc tu na spacer, przy okazji będzie można zajrzeć do muzeum.

Jak to przy okazji?

Podobnie już dzieje się na poznańskiej Cytadeli. Tam znajduje się nasz najpopularniejszy oddział, czyli Muzeum Uzbrojenia. Na pewno liczy się to, jaką opowiada historię, jakie ma eksponaty, ale nie bez znaczenia jest też fakt, że znajduje się w miejscu, gdzie po prostu chodzi się na spacery. Podobnego efektu spodziewamy się w przypadku Muzeum Powstania Wielkopolskiego. To ma być miejsce Top 5, jedna z pięciu największych turystycznych atrakcji Poznania, takie nowoczesne wielkie WOW.

Wzgórze świętego Wojciecha to dobra lokalizacja?

Najlepsza. Alternatywy i rozpatrywane miejsca nie dawałyby nam takich możliwości. Przypomnę tylko, że w grę wchodziła działka przy Teatrze Polskim, na której działa parking, a drugim miejscem była Stara Gazownia. W przypadku terenu po lodowisku Bogdanka ogromne znaczenie ma też możliwość dojazdu na przykład szynobusem, który zatrzymuje się na dworcu Garbary. Można tu również postawić autokary. Do muzeum swobodnie dostaniemy się pieszo i rowerem. W ostatniej kolejności dopiero samochodem. Przy okazji budowy nie mówimy w ogóle o powstaniu jakiegoś dużego parkingu. Nie chcemy nawet stwarzać możliwości dojazdu samochodem prosto pod muzeum. Zanim tu trafimy, warto niespiesznie zanurzyć się w to historyczne Wzgórze.

Patrząc na to zarośnięte miejsce, trudno sobie nawet wyobrazić, jak w przyszłości ma się odmienić.

Musimy już dziś komunikować mieszkańcom, że powstanie tu zupełnie nowy, ważny fragment miasta. Oczywiście docierają do mnie głosy ludzi, którzy żyją wspomnieniami i mówią, że lodowisko Bogdanka to kultowe miejsce w Poznaniu. W ostatnich latach miejsce to mocno podupadło. Dzisiaj tak naprawdę prowadzenie tego typu działalności nie odpowiada oczekiwaniom mieszkańców. Odzyskamy ten kawałek miasta, zrewitalizujemy go, budując nowoczesne Muzeum i jego otoczenie, z zielenią i alejkami, ławeczkami, które będzie służyło Poznaniowi. Muzeum będzie miało funkcję edukacyjną, kulturotwórczą. Chcemy zapraszać tu wszystkich poznaniaków, stworzymy wyjątkową ofertę kulturalną, będziemy współpracować z organizacjami działającymi na rzecz naszego miasta. Dzieci i młodzież, seniorzy, osoby z różnymi dysfunkcjami będą tu bardzo mile widziane.

Mówi Pan o tym projekcie z ogromną pasją, mimo że kontynuuje Pan pracę poprzednika.

Przyszedłem w dobrym momencie. Mój poprzednik, Tomasz Łęcki, doprowadził do tego, że mamy doskonałą lokalizację, wybrany w konkursie projekt architektoniczny, ale trzeba teraz znaleźć na to wszystko pieniądze. To jest odpowiedni czas na przekonanie samorządu, polskich władz i wszystkich tych, którzy mogą złożyć się na budowę nowej siedziby muzeum, że warto. Miasta nie stać w tym momencie na samodzielne sfinansowanie budowy muzeum. Mam świadomość zdewastowanego przez wirus budżetu i ogromnych potrzeb, choćby wspaniałego Teatru Muzycznego. Zbudowanie jego nowej siedziby jest teraz konieczne, a z jednego źródła nie da się zrealizować tak wielu inwestycji, które są wyceniane na kilkaset milionów złotych. Dlatego jesteśmy już po rozmowach z wicepremierem i Ministrem Kultury i Dziedzictwa Narodowego – profesorem Piotrem Glińskim. Państwo Polskie jest zainteresowane współfinansowaniem i współtworzeniem muzeum, które opowiadać będzie o spektakularnym i zwycięskim powstaniu narodowym. Bo też Muzeum Powstania Wielkopolskiego tak właśnie ma być traktowane. Jako dobro narodowe, pokazujące kawałek historii, dzięki której odradzająca się Druga Rzeczpospolita powstała w takim, a nie innym kształcie. Z Wielkopolską. Powołując mnie na stanowisko dyrektora WMN, prezydent Poznania postawił przede mną jedno ważne zadanie: doprowadzić do rozpoczęcia budowy nowej siedziby. Mam za sobą ważnego protektora. 

Ile jest procent szansy, że 2025 roku muzeum będzie gotowe?

Kiedy w marcu tego roku zostałem dyrektorem muzeum, byłem przekonany, że już w kwietniu będziemy mogli ogłosić datę otwarcia. Wtedy miał to być grudzień 2024 roku. Dziś uważam, że realną datą jest 2025. Przez koronawirusa wszystko przesunęło się o rok. Przed nami jednak bardzo poważne rozmowy dotyczące finansowania. Nie czarujmy się, mówimy tutaj o historii czy wysokiej kulturze, ale ona wymaga poważnych pieniędzy. To inwestycja warta około 200 milionów złotych.

To co w kwestii budowy wydarzy się w najbliższym czasie?

W 2022 roku chcielibyśmy fizycznie rozpocząć budowę. Do końca tego roku zakończą się prace związane z projektem budowlanym. W przyszłym roku dajemy sobie czas na projekt wykonawczy. Przyszły rok chcielibyśmy wykorzystać też na ogłoszenie konkursu na projekt stałej wystawy opowiadającej w atrakcyjny, nowoczesny i możliwie najlepszy sposób historię Powstania Wielkopolskiego. Mając piękny budynek zaprojektowany przez warszawską pracownię WXCA – zwycięzcę konkursu, i piękne miejsce, chcemy stworzyć wystawę, która nie będzie przeładowana multimediami. Dziś już wiemy, że nie sprawdzają się one w czasie pandemii. Z drugiej strony nie chcielibyśmy mieć wystawy opartej tylko na eksponatach i gablotach. Do nowoczesnych muzeów nie przychodzi się jeden raz. Dziś są to miejsca, do których chce się wracać.

Jak na przykład?

W ostatnich latach w całym kraju powstało już sporo takich miejsc. Poznań jest jednym z ostatnich największych polskich miast, w którym po 89 roku praktycznie nie powstało żadne zbudowane od podstaw muzeum. Miasto zasługuje na taki obiekt, Polska zasługuje na takie muzeum, ale przede wszystkim zasługują na to powstańcy i ich potomkowie, którzy upominają się o godne uczczenie pamięci.

Budowa nowego muzeum to nie koniec Pana planów na najbliższe lata…

Czekając na nowe muzeum, nieustająco zapraszamy do Odwachu, czyli najlepszej miejscówki w Poznaniu. To muzeum na Starym Rynku, gdzie w skromnych warunkach, ale w atrakcyjny sposób, opowiadamy historię Powstania Wielkopolskiego. Wspomniałem wcześniej już o naszym najpopularniejszym oddziale, czyli Muzeum Uzbrojenia na Cytadeli. W ciągu dwóch lat chcielibyśmy poszerzyć ekspozycję plenerową o tereny zieleni miejskiej. Prowadzimy obecnie też olbrzymią inwestycję w ramach WRPO. Ponad 30 milionów miejskich i unijnych pieniędzy inwestujemy w Fort VII. Jest to miejsce martyrologii Wielkopolan, pierwszy zbudowany przez Niemców w Polsce obóz koncentracyjny. Tam Niemcy dokonali pierwszego gazowania ludności cywilnej. Tworzymy w tym miejscu nowoczesną ścieżkę edukacyjną, fortyfikacyjną. Jesienią zakończymy pierwszy ważny etap tej inwestycji, a wiosną 2021 roku otworzymy obiekt dla publiczności. Oprócz tego zbliża się 65 rocznica wydarzeń z Czerwca 56, którą będziemy czcić w bardzo skromnych warunkach, w podziemiach Centrum Kultury Zamek. Choć i tak w tych ciasnych wnętrzach udaje się w ciekawy sposób pokazać tę historię i dzięki temu Muzeum możemy dosłownie cofnąć się w czasie. Moim marzeniem jest poszerzenie tej ekspozycji. Szukamy nowych dostępnych lokalizacji. W przyszłym roku chcielibyśmy chociaż rozpocząć dyskusję na temat tego, co możemy zrobić, żeby Muzeum Czerwca mogło się rozwinąć. Dziś już wiem, że korzystając z dostępnych pomieszczeń Zamku, możemy podwoić powierzchnię ekspozycji, co już będzie zauważalne.

A co zmieni się jeszcze w tym roku?

Duży nacisk będziemy kładli na inwestycje sprzętowe i ludzkie. Chcę wzmocnić komunikację muzeum w mediach społecznościowych, w serwisach internetowych. Musimy wychodzić naprzeciw oczekiwaniom młodych ludzi. Sam mam trójkę nastoletnich dzieci zainteresowanych historią, ale historią, która do nich przyjdzie i przemówi do nich ich językiem. A jesienią zapraszamy na taki częściowo wirtualny spacer po planowanym nowym Muzeum Powstania Wielkopolskiego. Zapraszać będą prawnuki Powstańców Wielkopolskich. Młodzi ludzie, którzy cały czas żyją tą historią, którzy pokazują, że jest ona także dla nich i ich pokolenia bardzo ważna.