🌻 wrześniowe wydanie Sukcesu 🌻 zapraszamy do lektury 🌻 najpopularniejszy magazyn lifestylowy o Poznaniu 🌻 POLECAMY  

Organizator:

Najwyższa szkoła średnia w Poznaniu

07.04.2022 13:25:15

Podziel się

Od 11 lat są najlepszym technikum w Poznaniu i Wielkopolsce w rankingu miesięcznika Perspektywy. Od 11 lat również wśród 10. najlepszych techników w Polsce, a w klasyfikacji najlepiej zdanej matury są w tym rankingu na 4. miejscu. W ubiegłym roku Technikum Komunikacji im. Hipolita Cegielskiego przy ul. Fredry obchodziło 75 rocznicę powstania. Dyrektor szkoły Ryszard Pyssa ma powody do dumy. Nie ma się co dziwić.

ROZMAWIA: Małgorzata Rybczyńska
ZDJĘCIA: Sławomir Brandt

Uff, znowu się udało – powiedział Pan odbierając dyplom najlepszego technikum w Poznaniu i Wielkopolsce. To ciężka praca być na szczycie?
Ryszard Pyssa:
Gorzej być na szczycie niż się tam wspinać (śmiech). Jak się człowiek wspina, to zawsze jest cel, zawsze można być lepszym. Tymczasem jak się jest na pierwszym miejscu, to potem nieznacznie gorszy wynik powoduje, że media pytają „dlaczego spadliście?”. A to przecież zależy od wielu czynników. Ranking to tylko ranking i aż ranking!

Ale zapytam nieco przewrotnie, to konkurencja w szkołach technicznych jest taka słaba, czy wy jesteście tacy dobrzy?
My robimy swoje! Nie uczymy dla rankingu, choć nie ukrywam, że to miejsce nas cieszy, bo pozycjonuje szkołę i pokazuje jej walory, a każda szkoła jakieś walory posiada. Szkoła średnia jest po to, aby – oprócz zrealizowania celów edukacyjnych – przygotowywała też młodzież do życia. Zanim dowiedziałem się o wynikach rankingu, byłem przekonany, że nie będzie chyba dobrze, bo ubiegłoroczni maturzyści wydawali się być słabszym rocznikiem. Okazuje się jednak, że wcale tacy nie byli. Warto podkreślić, że od 11 lat w klasyfikacji maturalnej Rankingu Perspektyw jesteśmy w piątce najlepszych techników w kraju, a w ostatnich 3 latach tuż za pudłem (4 miejsce), czyli stabilna forma. Młodzież się zmienia, kadra pozostaje w zasadzie ta sama i potrafi przygotować uczniów do matury.

Dlaczego więc Pan wątpił w ten ostatni rocznik maturalny?
Na to wskazywały śródroczne i końcowe wyniki klasyfikacji. Poza tym, obawiałem się rezultatów tego pandemicznego roku szkolnego. Wiemy doskonale, że nauczanie zdalne nie jest do końca tak efektywne, jak stacjonarne. Ale podczas któregoś ze spotkań z maturzystami, jeden z uczniów powiedział mi, że wszystko zależy od samodyscypliny i motywacji ucznia. I okazuje się, że maturzyści nie zawiedli.

Franciszek, klasa 3C

Gdy wybierałem szkołę średnią, moim pierwszym wyborem było właśnie ZSK, ponieważ było to najlepsze w Wielkopolsce technikum. Nie bez znaczenia była także bardzo dobra lokalizacja w centrum Poznania, a co za tym idzie dobre i szybkie dojazdy. Dodatkowo dobre opinie znajomych utwierdziły mnie w moim wyborze. Jestem uczniem klasy trzeciej o profilu technik informatyk dwujęzyczny. Mam okazję rozwijać język angielski, który bardzo przydaje się na rynku pracy zwłaszcza w branży IT. W mojej klasie niektóre przedmioty wykładane są w języku angielskim. Jesteśmy jedną z niewielu szkół technicznych, w których odbywają się zajęcia z etyki. Mamy też okazję pracować na najlepszych na rynku, nowoczesnych urządzeniach.

Powiedział Pan „robimy swoje”, ale co to znaczy? Jak przez 11 lat udaje się utrzymać tytuł najlepszego w mieście i regionie?
Może to dobry duch naszego patrona, Hipolita Cegielskiego (śmiech), orędownika pracy organicznej, czyli takiej codziennej, stałej, systematycznej? To staramy się robić. Nie ukrywam, że Technikum Komunikacji, to ambitna szkoła z ambitnymi uczniami. Za moich czasów, kiedy zachorował nauczyciel, uczniowie się cieszyli, że mają wolne, tymczasem moi uczniowie, albo czasem nawet rodzice, przychodzą z pytaniem, kto go zastąpi? Potrafią też po dwóch tygodniach z nowym nauczycielem zawodu przyjść i poprosić o zmianę, bo, cytuję, „jest za słaby dla nas”. Oni wiedzą co chcą osiągnąć i chcą być dobrze przygotowani.

Czyli teza, że technikum jest dla nieudaczników, którym nie udało się dostać do liceum, dziś już jest nieprawdziwa?
Na pewno. Nauka w technikum jest trudniejsza niż w liceum. Uczniowie, oprócz wszystkich przedmiotów ogólnokształcących, takich jak w liceum, mają jeszcze drugie tyle zawodowych. Chodzą co prawda rok dłużej do szkoły, ale uważam, że technikum jest dla dobrych uczniów. Czasem pytany, skąd ten wysoki poziom u nas, żartuję, że jesteśmy najwyższą szkołą średnią w Poznaniu! Chyba nie ma innej szkoły, która ma 6 kondygnacji (śmiech). 10 lat temu, z powodu trudnych warunków lokalowych, wyremontowaliśmy strych i tam też mamy dwie sale lekcyjne i komputerowe. Nie ma drugiej tak wysokiej szkoły w mieście.

Dominik, klasa 3GB

Z pewnością wyjątkowe i charakterystyczne są w mojej szkole mundurki, podobają mi się. Od dziecka gdy oglądałem telewizję i widziałem obraz wielu szkół, szczególnie w zachodnich serialach, o nich marzyłem. Wybierając szkołę czułem duży stres, chciałem się do niej dostać. Uważałem ją za najlepszą, między innymi właśnie przez wzgląd na ranking, ale też dzięki wspaniałym drzwiom otwartym i niezapomnianemu pierwszemu wrażeniu. Poziom nauczania, jest wysoki, ale jednocześnie mogę rozwijać się prywatnie. Praktycznie co roku są wymieniane komputery w pracowniach, ulepszany jest sprzęt i kupowane nowe pomoce dydaktyczne. 

Właśnie, budynek stary, bez nowoczesnego wnętrza, wąskie korytarze, nic szczególnego, ale sale są klimatyzowane i posiadają sprzęt audiowizualny. Byliście też pierwszą szkołą w Poznaniu, która wprowadziła dziennik elektroniczny.
Tak, jest kilka takich momentów, w których byliśmy pionierami. Jako pierwsi utworzyliśmy klasę „technik informatyk”, jak tylko pojawił się ten zawód. Wymyśliliśmy także nazwę dla nowego zawodu „technik teleinformatyk” – to nasi nauczyciele opracowali całą dokumentację nauczania tego zawodu. Niestety, po 5 latach musieliśmy wycofać się z tego, właśnie z powodów lokalowych. Byliśmy też pierwszym technikum, które wprowadziło 6 poziomów nauczania języka angielskiego w ramach całego rocznika.

Charakterystyczne dla waszej szkoły są także mundurki.
Jesteśmy jedyną publiczną szkołą w mieście, która ma taki pełen strój szkolny na co dzień. Mundur pojawił się w Technikum Kolejowym, był obowiązkowy i fundowany przez państwo. Kiedy przekształciliśmy się w Technikum Komunikacji, uczniowie i rodzice zdecydowali o pozostawieniu stroju: błękitna albo biała koszula, krawat z emblematem szkoły i granatowa lub czarna spódnica lub spodnie.

I naprawdę uczniowie się nie buntują?
Generalnie nie, ale też im mówię, że to zwyczaj prestiżowych zachodnich szkół i książę Hary i William też chodzili w stroju szkolnym (śmiech). A poważnie, oprócz wyjątków, nie ma z tym problemu. Niektórzy żartują, że przyzwyczajają się do noszenia koszuli i to im pozostaje.

Marta, klasa 1B

W naszej szkole uczniowie sami budują całą społeczność. Faktem jest że wysokie miejsce nawet w ogólnopolskim rankingu miało bardzo duże znaczenie przy wyborze szkoły, ale w życiu codziennym jakoś nie czuje ogromnej różnicy między tą a innymi szkołami - oczywiście w pozytywnym znaczeniu.

Panie dyrektorze, ten budynek, tę szkołę zna pan już na wylot, jest pan dyrektorem od 1989 roku. Nie znudziło się Panu jeszcze?
Nie! Mało tego, podkreślę jeszcze jedną rzecz. U nas praktycznie cała kadra kierownicza to absolwenci tej szkoły. Dyrektor i dwóch zastępców. To do niedawna był ewenement w skali kraju. Pytam często uczniów, czy wraca się do szkoły, która jest słaba? Z perspektywy lat mogę powiedzieć, że jestem szczęśliwym człowiekiem, nadal codziennie rano wstaję z chęcią do pracy i choć są problemy, to od tego jest dyrektor, aby je rozwiązywał.