Organizator:

Odkrywanie zamkowych tajemnic, czyli remont zachodniego skrzydła

13.07.2020 08:00:00

Podziel się

Od 13 lipca po generalnej renowacji będzie można ponownie zwiedzać zabytkowe wnętrza zachodniego skrzydła Centrum Kultury ZAMEK w Poznaniu. To dawna rezydencja cesarska Wilhelma II, przebudowana w czasie II wojny światowej na potrzeby nazistów. Trwająca dwa lata konserwacja zachodniego skrzydła Zamku była pierwszym tak dużym przedsięwzięciem w tej części gmachu od lat 40. ubiegłego wieku.

TEKST: Elżbieta Podolska
ZDJĘCIA: CK Zamek

Unikatowe, historyczne wnętrza, po latach intensywnego użytkowania, były bardzo zniszczone. Konserwacja sal i korytarzy przywróciła im blask i wzbogaciła o nowe technologie. Niektóre przestrzenie zmieniły swój wygląd, a także nazwy, które nadano im teraz od materiałów, z których zostały zrobione.

Koszt modernizacji wyniósł prawie 21 mln zł, ponad 14 mln zł stanowiło dofinansowania ze środków Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko 2014–2020.

Wielkie remontowanie

Skrzydło zachodnie Zamku mało jest znane zwiedzającym. Szczególnie wyższe piętra, gdzie do tej pory miały swoje siedziby firmy. Teraz po odzyskaniu przez nie blasku, będzie można poznać jego historię, zobaczyć niesamowite wnętrza i odkryć nowe miejsca. Na drugim piętrze udało się odzyskać wspaniałe przestrzenie po wyburzeniu ścianek postawionych w latach 60. ubiegłego wieku. To tam przez lata była Biblioteka Raczyńskich. Nadal mieszczą się tam też biura, które są wynajmowane.

Remont polegał przede wszystkim na przeprowadzeniu prac konserwatorskich – mówi zastępca dyrektora CK Zamek Zofia Starikiewicz. – Konserwowaliśmy kamienne okładziny na podłogach i ścianach. Jak się teraz okazało, do wykończenia sal zamkowych i korytarza użyto wspaniałych i bardzo różnych kamieni. Przed remontem wyglądało to wszystko na szarobure, a teraz okazało się, że są np. budyniowo-różowe. Po oczyszczeniu ściany zadziwiają nas samych paletą barw i różnorodnością użytego kamienia. Prowadziliśmy prace tynkarskie, sztukatorskie, ale też stolarskie przy drzwiach, oknach, boazerii na ścianach, kasetonach na sufitach. Tutaj też się okazało, że do wykończenia używano bardzo różnych gatunków drewna i to z wielką subtelnością. Wszystko było bardzo przemyślane, bo jeden z sufitów wykonany jest z orzecha, ale z trzech różnych gatunków, które różnią się odcieniami, usłojeniem. Dopiero teraz wyszła zawarta w samym materiale dekoracyjność. Efekty są niesamowite.

To rzeczywiście ogrom prac

– To nie wszystko – dodaje Zofia Starikiewicz. – Zwiedzający zobaczą odzyskaną urodę wnętrz, ale wymieniliśmy także instalacje. Teraz tego nie widać, ale to były kilometry kabli, bruzd w ścianach. Po drodze napotykaliśmy na przeróżne niespodzianki, bo np. wyznaczona przez projekt trasa nagle zatrzymywała się na jakimś elemencie konstrukcyjnym, o którego istnieniu nikt nie wiedział, a który utrzymuje całą drugą kondygnację. Trzeba było szukać innej możliwości przejścia. Kolejny problem, to jak się przedostać przez 2-metrowe mury wieży. Zapadła decyzja o wymianie bardzo zniszczonego parkietu w jednym z pokoi. Kiedy go zdjęto, a potem zaczęto ścierać masę bitumiczną pod spodem, okazało się, że jest tam podłoga z pięknego marmuru. Jest w doskonałym stanie, wystarczyło wyczyścić. Takich przygód było bardzo wiele, ale wykonawca poradził sobie z nimi znakomicie. Ta część zamku została też wyposażona w nowoczesne technologie. Alarmy przeciwpożarowe, czujniki, kamery, nowoczesny sprzęt nagłaśniający i oświetlenie sceniczne, dodatkowo także montaż systemu audio przewodników, który pozwoli na zwiedzanie budynku grupowo i indywidualnie – uzupełnia Zofia Starikiewicz.

Od przodków i dla potomnych

Podczas prac w jednej ze ścian znaleziono ukryte dokumenty od lat międzywojennych do lat 50. Są tam papiery urzędowe, karty mobilizacyjne, a nawet zbiór map dotyczący Poznania i Wielkopolski. Odkryto także kilka pozostałości po Pałacu Kultury. Ponieważ zamurowywano malusieńkie pomieszczenie, postanowiono tam zostawić kapsułę czasu dla tych, którzy będą odkrywać tajemnice Zamku w przyszłości. Są w niej informacje o Zamku, zespole zamkowym, ale też o mieście.

Nowe przestrzenie Zamku, nowe możliwości

– Będzie to nowa przestrzeń Zamku – mówi Anna Hryniewiecka, dyrektor CK Zamek. – Zwiedzający będą mogli ją zwiedzać, posłuchać o jej historii, zobaczyć te pięknie odrestaurowane sale i korytarze. To także nowe możliwości dla nas, bowiem powstanie tam, na parterze, Laboratorium Kultury – przestrzeń na prezentacje i projekty z obszaru współczesnej kultury, mediatekę pełną archiwalnych materiałów oraz opowieści ludzi, których losy splotły się z Zamkiem. Na 2. piętrze planujemy wystawę stworzoną z obiektów związanych z budynkiem oraz jego historią, m.in.: płaskorzeźb, mebli, dokumentów i oświetlenia.

W tym roku Zamek kończy 110 lat i w sierpniu planujemy premierę spektaklu teatru Usta Usta w przestrzeniach zachodniego skrzydła. Zamek będzie można poznawać w nowych formach i na nowych zasadach.

Budowę zamku cesarskiego w Poznaniu rozpoczęto w 1905. 21 sierpnia 1910 roku architekt osobiście wręczył klucze cesarzowi podczas jego wizyty w Poznaniu, zwanej Posener Kaisertage. Koszt budowy był wysoki jak na ówczesne czasy i wyniósł 5 milionów marek.

Zachodnie skrzydło mieściło pomieszczenia mieszkalne. Na parterze znajdowały się pokoje marszałka dworu, ochmistrzyni oraz pozostałych członków świty cesarskiej. Pierwsze piętro zajmowały apartamenty pary cesarskiej i prywatna kaplica w wieży. Wejście przeznaczone wyłącznie dla cesarza znajdowało się w zachodniej elewacji wieży, skąd schody prowadziły bezpośrednio na pierwsze piętro. Sypialnię cesarza i cesarzowej łączył korytarz, w którym stały posągi czterech władców: Gerona, Ottona I, Fryderyka Barbarossy i Władysława II Śląskiego. Drugie piętro przeznaczone było dla następcy tronu. Większość pomieszczeń miała połączenie z foyer biegnącym dookoła wewnętrznego dziedzińca.