⭐️ SUKCES PO POZNAŃSKU ⭐️ Pierwsza lifestylowa strona o Poznaniu ⭐️  

Organizator:

PSY NA MEDAL

01.12.2021 06:00:00

Podziel się

Od 18 lat zajmują się wychowywaniem, szkoleniem psów przewodników oraz ich nieodpłatnym przekazywaniem osobom niewidomym i słabowidzącym. Poznańska Fundacja na rzecz Osób Niewidomych Labrador – Pies Przewodnik wyszkoliła już ponad 70 psów, które dają wsparcie w codziennych sytuacjach, pomagają w bezpiecznym poruszaniu się po mieście oraz zwiększają niezależność ich właścicieli.

TEKST: Krzysztof Grządzielski
ZDJĘCIA: Archiwum prywatne

Pies przewodnik staje się dla swojego właściciela nie tylko najlepszym przyjacielem, ale także nieodłącznym towarzyszem w codzienności. Służy wszechstronną pomocą oraz wsparciem, dba o bezpieczeństwo i ciągle gotowy jest do wykonywania najrozmaitszych zadań. Jednakże przygotowanie psa do roli przewodnika to nie tylko wydatek kilkudziesięciu tysięcy złotych, ale także potrzeba zaangażowania wielu osób w proces wychowania i szkolenia trwający aż dwa lata.

Labrador retriever
Szacuje się, że około 80% wszystkich psów przewodników osób niewidomych stanowią labradory. Nie jest to przypadek. – Rasa ta, stworzona jako pies myśliwski, uważana jest za najbardziej wszechstronną rasę psów na świecie. Można ją wykorzystać w każdej dziedzinie, poza obroną i stróżowaniem – tłumaczy Irena Semmler, prezeska Fundacji na rzecz Osób Niewidomych Labrador – Pies Przewodnik. Labradory wyróżniają się łagodnym i przyjaznym charakterem, stąd są tak wspaniałymi towarzyszami rodziny. – Cechuje je duża zdolność i chęć uczenia się, a co bardzo ważne z perspektywy szkolenia psów przewodników, także łatwość przystosowywania się do nowych opiekunów oraz miejsc – dodaje Semmler. Labrador to także pies obdarzony doskonałym węchem.
Labradory mogą pomagać przy różnego rodzaju niepełnosprawnościach. Można je zobaczyć jako psy asystujące osobie niepełnosprawnej ruchowo, jako psy przewodniki osób niedosłyszących, niedowidzących lub niewidomych, a także jako psy sygnalizujące atak choroby. – W tym roku Fundacja przekazała dwa takie psy, które zostały wyszkolone do wyczuwania ataku paniki i reagowania w odpowiedni sposób. Przekazano je osobom zmagającym się z zespołem stresu pourazowego – mówi Irena Semmler. Jak podkreśla, takie psy redukują objawy związane z reakcją na traumatyczne przeżycie, np. wybudzają opiekuna ze snu, kiedy śnią mu się koszmary, wyczuwają zbliżający się atak paniki i starają się odwrócić uwagę opiekuna od bolesnych wspomnień.

Długi proces szkolenia
W przygotowaniu szczeniaka do przyszłej roli psa przewodnika niezwykle istotny jest jego pobyt w rodzinie zastępczej, czyli u wolontariuszy, którzy przez około rok, pod okiem instruktora, decydują się wychować szczenięta. W tym czasie pies przechodzi proces socjalizacji. – Uczony jest życia w wielkim mieście, jazdy tramwajem, chodzenia po różnych obiektach itp. Chodzi o to, aby pies jako szczenię, miał dostęp do jak największej ilości bodźców związanych z życiem w mieście. Musi mieć wiele sytuacji, które mogą mu się przytrafić, kiedy będzie przewodnikiem osoby niewidomej, odpowiedzialnym za jej bezpieczeństwo – wyjaśnia Irena Semmler. – Po tym czasie pies zaczyna formalne, prawie roczne, intensywne szkolenie. Podczas niego musi posiąść dużą wiedzę i doświadczenie np. w chodzeniu środkiem chodnika, pokazywania skrętu w prawo lub lewo na ulicy, rozpoznawania wolnego miejsca w komunikacji czy zatrzymywania się na krawężnikach przy przejściach dla pieszych, wskazywania drzwi do pojazdów itp. Pies jest także przygotowywany pod konkretne potrzeby osób niewidomych, czyli do chodzenia w specjalnej uprzęży i reagowania na określone komendy – dodaje.
Po zakończeniu szkolenia i pomyślnie zdanym egzaminie przez psa oraz instruktora, następuje dobór nowego właściciela czworonoga. Brane są pod uwagę takie cechy jak wzrost człowieka, tempo poruszania się danej osoby, jej styl życia, temperament, charakter. Proces dobierania w pary trwa długo, bo łącznie 3–4 tygodnie, w czasie których pies i człowiek, również pod okiem instruktorów, uczą się siebie nawzajem.

Kolejka po psa
Wiele osób nie ma świadomości, jak duży jest koszt szkolenia i wychowania psa na przewodnika. – Obecnie to wydatek około 50 tysięcy złotych, porównywalny do kupna średniej klasy samochodu. Taki wysoki koszt nie jest tylko w Polsce – podkreśla Irena Semmler. Jak dodaje, wszystkie psy przekazywane są przez fundację całkowicie nieodpłatnie, a koszty związane z ich wychowaniem w rodzinie zastępczej, okresem szkoleń i specjalistycznymi badaniami pokrywa fundacja.
Pełnoletnia fundacja
Fundacja na rzecz Osób Niewidomych Labrador – Pies Przewodnik działa w Poznaniu od 18 lat jako organizacja pożytku publicznego. Istnieje dzięki Danucie Grzybkowskiej, jej fundatorce i prezesce fundacji przez 17 lat oraz współzałożycielce – Irenie Semmler. Jako jedyna z czterech polskich organizacji szkolących psy przewodniki dla osób niewidomych jest od 2008 r. członkiem Światowej Federacji Szkół Psów Przewodników skupiającej szkoły psów przewodników z całego świata. Początki działalności organizacji nie były jednak łatwe. – Zaczynałyśmy zupełnie od zera. Miałyśmy obie swoje labradory, prowadziłyśmy stronę internetową popularyzującą tę rasę w Polsce, a idée fixe powstania fundacji szkolącej psy na przewodników w oparciu o wolontariat, to było coś zupełnie nowego – wspomina Danuta Grzybkowska. – Okazało się jednak, że połączenie sił zootechnika i prawnika może przynieść świetny efekt. Zaczynałyśmy od dwóch psów. Same je kupiłyśmy i wychowałyśmy. Później był problem ze znalezieniem kolejnych ludzi, którzy znają się na psach i będą chętni szczeniaki wychować. Z czasem się to udawało. Nawiązałyśmy też międzynarodowe kontakty i przez wiele lat naszych instruktorów szkolili koledzy z zagranicy, a ich liczba ciągle się zwiększała – dodaje. Przez cały okres działalności fundacja wyszkoliła i oddała ponad 70 psów. Zostały wsparciem dla osób niedowidzących i niewidomych, ale także czworonożnymi przyjaciółmi na wiele lat życia.